Z przytupem w 2020

Ósma rano 7. stycznia w 2020 roku… Kto miał tak, jak ja, że jego organizm najpierw nie chciał zasnąć wieczorem, a rano nie usłyszał żadnego budzika???  Niewyspana, ale za to z torbą pełną gadżetów, powlokłam się do szkoły, bo zaplanowałam sobie, że lekcje w nowym roku zacznę z przytupem.

Zacząć ten rok z przytupem

Do przerabianych zagadnień w poszczególnych klasach szukałam jakieś wizualizacji. I oto, co dziwnego przyszło mi do głowy:)

Czytaj dalej Z przytupem w 2020

Wojna i pokój

Praca w grupie – najczęściej na taką formę pracy oporni są ci uczniowie, którzy nastawieni są na sukces. Dlaczego? A co będzie jak do jego grupy trafi jakaś trąba matematyczna, która nie pomoże rozwiązać problemu, a jeszcze będzie spowalniać pracę całej grupy?!

Pamiętam te awantury, gdy ustalałam skład grupy

Czytaj dalej Wojna i pokój

Zrobiłam to

Mam w tym roku szkolnym dwie nowe klasy, w tym ukształtowaną już przez innych nauczycieli klasę ósmą. Takiej zmiany nauczyciela, kilka miesięcy przed egzaminem, nie ma im co zazdrościć.

Mam już w głowie ich imiona. Już rozpoznaję po oczach, kto ma jaki poziom histerii, gdy podchodzi do tablicy, więc prawie wiem, jak pomóc uczniowi, żeby odszedł od tablicy z poczuciem sukcesu. Ale CISZA  panująca w klasie mnie dobija. Kiedy zadaję pytanie:  było? Cisza. Kiedy proszę o połączenie się w grupy i wspólne rozwiązywanie zadań, to smucą mnie takie samotne wyspy – uczniowie, którzy nigdzie nie idą. Dobija mnie cisza panująca w czasie wspólnej pracy, nikt do nikogo nic nie mówi, nie ma wymiany wiedzy… Brak pytań do mnie, nikt o nic nie pyta… Cisza.

Można powiedzieć: cudownie! Pracują w ciszy! Ale ja w tej ciszy słyszę strach przed przyznaniem się do niewiedzy. Nie wiem, nie umiem, nie zapytam, bo się zdradzę…

Czytaj dalej Zrobiłam to

Wytrych

To ich kolejna lekcja w tym dniu, widzę, stoją pod moją salą znudzeni… Jak zacząć, żeby zainteresować, zaangażować swoich uczniów?

Jak zacząć, skoro to ich już 7 lekcja?

Często wymyślam dziwny temat , niedawno opisałam kilka takich lekcji na blogu.  Tym razem do normalnego tematu dorzuciłam słowo wytrych i się udało.  Jedno małe słowo i włamałam się do mózgów, zawłaszczyłam sobie zainteresowanie moich szóstoklasistów 🙂 Czytaj dalej Wytrych

Wyrzuca mnie

Trochę lekcji w tym roku już za mną, a ja zaobserwowałam u siebie dziwne zjawisko – wyrzuca mnie z sali lekcyjnej. Czasami na pięć, dziesięć  minut, czasami na cała lekcję. I powiem wam, że to wyjście z sali na kilkuminutowe zajęcia na holu, oczywiście związane z lekcją, jest bardzo… A zresztą sami oceńcie!

Zaczynam lekcję o zbiorach liczbowych, klasa 4 i 8. Zapisujemy temat i polecam uczniom wziąć zeszyt, długopis i wyjść na hol. To moje nowe klasy, więc szok i niedowierzanie widać w oczach.

Czytaj dalej Wyrzuca mnie

I zaczęłam 2019/2020

Najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Nie tylko, kiedy spotykasz człowieka, ale też gdy rozpoczynasz lekcję. Mamy pięć minut, żeby zainteresować, uchwycić czyjąś uwagę.  Wierzę w to, więc zasada 4U bardzo często definiuje moje lekcje, co oznacza, że:

  • mam tylko 5 minut, żeby uchwycić uwagę ucznia,
  • kolejne 5 minut, aby ukierunkować jego uwagę na wybrany temat,
  • muszę utrzymać zainteresowanie ucznia przez 25 minut,
  • i zostaje ostatnie 5 minut, żeby zakończyć i uporządkować wiadomości z lekcji.

O tym pierwszym U w metodzie 4U opowiadałam na warsztacie we Wrocławiu na III spotkaniu grupy FB ocenianie kształtujące.  Jechałam tam, by naładować nauczycielski akumulator i miałam okazję przetestować na uczestnikach warsztatu swój pomysł na pierwsze lekcje w 2019/2020. Test wypadł dobrze, więc zastosowałam scenariusz na swoich pierwszych lekcjach 🙂

Ankieter i jego pytanie

Czytaj dalej I zaczęłam 2019/2020

Kiedy sprawdzasz teorię…

Gdy na mapie myśli z prawdopodobieństwa zaczęły się pojawiać nowe pojęcia, moi uczniowie zaczęli jęczeć: co to jest i po co nam to…

Mapa myśli z prawdopodobieństwa

Oni jęczeli, a przez moją głowę przeleciała lawina pomysłów, jak udowodnić, że cała ta teoria na mapie myśli, to nie jest fikcja, ale prawda. Czytaj dalej Kiedy sprawdzasz teorię…

Otworzę sklep z dżdżownicami …

Szłam na lekcję, żeby zacząć nowy dział – statystykę. Zamierzałam z gimnazjalistami rysować mapę myśli, na której zebralibyśmy wszystko, co już wiemy lub powinnyśmy wiedzieć na ten temat. Ale się nie udało, przynajmniej nie od razu, bo uczniowie zapytali mnie o pomarańczowe przypinki, które zaczęli nosić nauczyciele. Odpowiedziałam na ich pytania i przyszedł mi dziwny pomysł na powrót do zaplanowanego tematu. Najpierw zrobiłam krótką ankietę „Kto wiedział, co oznaczają przypinki z wykrzyknikiem?” Wynik ankiety zamieniliśmy na ułamek, potem na procent. Zapytałam uczniów, dlaczego nie mogę wyników naszej ankiety opublikować w mediach. Długo szukali odpowiedzi: nasze wyniki nie są reprezentacyjne, więc nie są wiarygodne. I wtedy wypaliłam: „Porzucam zawód nauczyciela i otwieram sklep z dżdżownicami”…

…a w moim sklepie…

Czytaj dalej Otworzę sklep z dżdżownicami …

Zarażam i się z tego cieszę…

   Już od dawna, bo od początku listopada, w sklepach czerwono od Gwiazdorów, Świętych Mikołajów, Dziadków Mrozów czy jak tam nazywa się u Was ten gość, który z rózgą i prezentami przybywa… Na początku grudnia zaczynają się też zmieniać sale lekcyjne i korytarze szkolne, robi się kolorowo, błyszcząco… Pierwszy atak świętowania nastąpił 6 grudnia. Korytarze pełne były maluchów, czytaj chłopców, którzy na wyścigi pakowali sobie do ust wszystkie czekoladki z kalendarzy adwentowych. A co dzieje się z takim młodym człowiekiem, który dostarczy do organizmu tyle cukru: biega, tańczy, podskakuje i krzyczy… jak wiewiórka po kawie z kreskówki „Czerwony Kapturek prawdziwa historia”

Gdy za dużo kawy, za dużo cukru, co się wtedy z nami dzieje!!!

      Czytaj dalej Zarażam i się z tego cieszę…