Wypisz świadectwo

W dziwnej scenerii rozdałam świadectwa moim szósteczkom. Ale przecież ostatnio wszystko jest jak z filmów fantasy, nawet kwiat, który dostałam od całej klasy, ubrany był w zieloną maseczkę i rękawiczki. Ten widok bawi, ale i przypomina trudny czas.

Zabawny pomysł uczniów, a może rodziców:)

Teraz mam czas, żeby obejrzeć swoje świadectwa. Zawsze po trzech latach wspólnej pracy gimnazjaliści wystawiali mi oceny sumujące i opisowe. W tym roku poprosiłam o wypisanie  świadectwa swojemu nauczycielowi matematyki klasy: ósmą (pracowaliśmy razem od września 2019) i  trzy klasy szóste, z którymi znamy się już od czwartej klasy. Kiedyś dostawałam świadectwa wypisane ręcznie, w tym roku wysłałam około setce moich uczniów Microsoft FORMS i czekałam. Trochę się zawiodłam.

Czytaj dalej Wypisz świadectwo

Ocena terapeutyczna?

Oceny roczne wystawione. Kończę robić zestawienia i prezentacje na lekcje wychowawczą, zebranie z rodzicami, rady pedagogiczne i co tam widzę? Pierwsze, co rzuca się w oczy, to wzrost średniej u każdego ucznia i wyższe średnie niż za pierwsze półrocze z każdego przedmiotu. Czyli co, zdalne nauczanie sprzyja uczeniu się i jest skuteczniejsze niż nauka w sali lekcyjnej?  Kto w to uwierzy?!

Statystyki na koniec roku zaczynamy robić

„Oceny mają charakter terapeutyczny” taki dopisek widnieje w liście, który przychodzi za uczniem wracającym z sanatorium. Dobrze, że ten dopisek tam jest,  bo oceny wystawione przez nauczycieli z sanatorium bardzo się różnią, od tych, jakie wpisują nauczyciele do dziennika w szkole. Teraz, kiedy kończymy rok szkolny 2019/2020, mam wrażenie, że większość ocen wystawionych w okresie kwarantanny miało charakter terapeutyczny. Twierdzę, że ocena wystawiana w czasie kwarantanny była terapia dla ucznia i dla nauczyciela.  Czytaj dalej Ocena terapeutyczna?

Dlaczego ciągle płynę jak pstrąg?

„Obyś żył w ciekawych czasach” – niestety to chińskie przysłowie spełnia się na naszych oczach. Patrzę, jak rozpędzony świat zwalnia. Przypominają mi się  filmy katastroficzne. Obawiam się o zdrowie najbliższych. Myślę o tym, co się zmieni. I muszę, jak większość ludzi, pracować zdalnie… Przez koronowirusa wszyscy zostaliśmy zmuszeni, żeby się stać bardziej cyfrowi. Jeszcze niedawno niektórzy krzyczeli, że nienawidzą całej tej technologii i nie jest im ona do niczego potrzebna. Teraz bez internetu i różnych aplikacji ludzie nie mogą wykonywać swojej pracy, komunikować się, załatwić spraw…

A my nauczyciele? Z godziny na godzinę wszyscy musieliśmy zacząć uczyć zdalnie. Nawet ci, którzy w szkołach nie mieli technologicznego zaplecza, którzy nie mieli w  każdej sali internetu, komputera, tablicy multimedialnej, dziennika elektronicznego ani innej formy elektronicznej komunikacji z rodzicami, uczniami… Ale co to dla nas, nauczycieli, szczególnie tych z naturą siłaczek czy stachanowca! Ruszyliśmy, my przodownicy pracy, do internetów po pomoc. Nauczycielskie grupy facebookowe zapełniły się informacjami: kiedy, kto, o jakim narzędziu do komunikacji online będzie mówił. Padały stwierdzenia:

  • dzięki koronowirusowi zostanę Youtuberem,
  • koronowirus polską szkołę z nauczania XIX-wiecznego  przeniesie w ciągu z tygodnia do XXI wieku…

Czytaj dalej Dlaczego ciągle płynę jak pstrąg?

Wojna i pokój

Praca w grupie – najczęściej na taką formę pracy oporni są ci uczniowie, którzy nastawieni są na sukces. Dlaczego? A co będzie jak do jego grupy trafi jakaś trąba matematyczna, która nie pomoże rozwiązać problemu, a jeszcze będzie spowalniać pracę całej grupy?!

Pamiętam te awantury, gdy ustalałam skład grupy

Czytaj dalej Wojna i pokój

Zastępstwo

Czy lubisz, kiedy dyrektor przydziela Ci lekcję zastępczą w klasie, której nie znasz, nie uczysz? Ja nie przepadam. Wpadam do sali, a tam grupa dzieci, do których nie mogę zwrócić się po imieniu. Mogę co najwyżej poprosić dziewczynkę w żółtej sukience albo chłopca w czarnej bluzie, żeby wykonał jakieś zadanie. Nawet jak mi się przedstawią, to ich imion nie zapamiętam 🙁

A na zastępstwie…

A kto z Was ma tak jak ja, że boi się sprawdzać obecność? Czytam sobie spokojnie listę obecności i nagle nazwisko ucznia wydaje się znajome, więc podaję imię, które podpowiada mi pamięć, pytając: czy to twoje rodzeństwo? I co? Dowiaduję się, że to nie rodzeństwo tylko tatuś, albo mamusia 🙁 Wiekowa ze mnie nauczycielka! Boję się, że niedługo usłyszę; „A mojego dziadka pani też uczyła” :((

To co robicie na zastępstwie?

Czytaj dalej Zastępstwo

Zrobiłam to

Mam w tym roku szkolnym dwie nowe klasy, w tym ukształtowaną już przez innych nauczycieli klasę ósmą. Takiej zmiany nauczyciela, kilka miesięcy przed egzaminem, nie ma im co zazdrościć.

Mam już w głowie ich imiona. Już rozpoznaję po oczach, kto ma jaki poziom histerii, gdy podchodzi do tablicy, więc prawie wiem, jak pomóc uczniowi, żeby odszedł od tablicy z poczuciem sukcesu. Ale CISZA  panująca w klasie mnie dobija. Kiedy zadaję pytanie:  było? Cisza. Kiedy proszę o połączenie się w grupy i wspólne rozwiązywanie zadań, to smucą mnie takie samotne wyspy – uczniowie, którzy nigdzie nie idą. Dobija mnie cisza panująca w czasie wspólnej pracy, nikt do nikogo nic nie mówi, nie ma wymiany wiedzy… Brak pytań do mnie, nikt o nic nie pyta… Cisza.

Można powiedzieć: cudownie! Pracują w ciszy! Ale ja w tej ciszy słyszę strach przed przyznaniem się do niewiedzy. Nie wiem, nie umiem, nie zapytam, bo się zdradzę…

Czytaj dalej Zrobiłam to

Wytrych

To ich kolejna lekcja w tym dniu, widzę, stoją pod moją salą znudzeni… Jak zacząć, żeby zainteresować, zaangażować swoich uczniów?

Jak zacząć, skoro to ich już 7 lekcja?

Często wymyślam dziwny temat , niedawno opisałam kilka takich lekcji na blogu.  Tym razem do normalnego tematu dorzuciłam słowo wytrych i się udało.  Jedno małe słowo i włamałam się do mózgów, zawłaszczyłam sobie zainteresowanie moich szóstoklasistów 🙂 Czytaj dalej Wytrych

Wyrzuca mnie

Trochę lekcji w tym roku już za mną, a ja zaobserwowałam u siebie dziwne zjawisko – wyrzuca mnie z sali lekcyjnej. Czasami na pięć, dziesięć  minut, czasami na cała lekcję. I powiem wam, że to wyjście z sali na kilkuminutowe zajęcia na holu, oczywiście związane z lekcją, jest bardzo… A zresztą sami oceńcie!

Zaczynam lekcję o zbiorach liczbowych, klasa 4 i 8. Zapisujemy temat i polecam uczniom wziąć zeszyt, długopis i wyjść na hol. To moje nowe klasy, więc szok i niedowierzanie widać w oczach.

Czytaj dalej Wyrzuca mnie

I zaczęłam 2019/2020

Najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Nie tylko, kiedy spotykasz człowieka, ale też gdy rozpoczynasz lekcję. Mamy pięć minut, żeby zainteresować, uchwycić czyjąś uwagę.  Wierzę w to, więc zasada 4U bardzo często definiuje moje lekcje, co oznacza, że:

  • mam tylko 5 minut, żeby uchwycić uwagę ucznia,
  • kolejne 5 minut, aby ukierunkować jego uwagę na wybrany temat,
  • muszę utrzymać zainteresowanie ucznia przez 25 minut,
  • i zostaje ostatnie 5 minut, żeby zakończyć i uporządkować wiadomości z lekcji.

O tym pierwszym U w metodzie 4U opowiadałam na warsztacie we Wrocławiu na III spotkaniu grupy FB ocenianie kształtujące.  Jechałam tam, by naładować nauczycielski akumulator i miałam okazję przetestować na uczestnikach warsztatu swój pomysł na pierwsze lekcje w 2019/2020. Test wypadł dobrze, więc zastosowałam scenariusz na swoich pierwszych lekcjach 🙂

Ankieter i jego pytanie

Czytaj dalej I zaczęłam 2019/2020

Nałogowiec

    Pamiętacie rundki na kursach typu przedstawcie się kończąc zdanie? Zapamiętałam takie:  dokończ „Nikt o mnie nie wie, że ja…”  Kiedy przyszła moja kolej, wypaliłam: „Nikt nie wie, że jestem nałogowcem!!!” Towarzystwo podniosło wzrok, zobaczyłam troskę i zmieszanie w ich oczach, więc szybko dodałam „dobrze, że nie lubię alkoholu, bo bym musiała powiedzieć, że jestem alkoholikiem” 😉 Tak, mam naturę nałogowca, wkręcam się szybko w różne rzeczy i powtarzam je tak długo, aż coś innego przyciągnie moją uwagę.  Ostatnio obserwuję u siebie uzależnienie od… szkoleń.

Nałóg wciąga…

Chłonę nowości wypisywane na grupach facebookowych i biorę czynny udział w kursach online… Kiedy zaczęły się wakacje, fora facebookowe odsłoniły całe masy takich nauczycieli nałogowców 🙂 Padały pytania: kto gdzie był na szkoleniu, kto gdzie się wybiera, co polecacie… Jedni krzyczą „po co Wam to, odpoczywajcie”, inni, jakby byli na głodzie, szukali okazji, żeby pojechać na jakąś konferencje, aby o edukacji pogadać, podnieść swoje kompetencje, doszkolić się… Nałóg, jak to nałóg, pożera czas i pieniądze.

Czytaj dalej Nałogowiec